Rodzimowiercze Obrazki
Zapraszamy do przejrzenia kilku rodzimowierczych opowiadań.
Słowa naszych przodków, zamieszkujących tereny obecnej Polski. Rzecz o Bogach, Ziemi, krwi, o duchach, demonach i… o ludziach.
Bowiem gdzie była przeszłość, tam i przyszłość będzie.
Do tej pory powstały:
1. Słowiańskie Koło
2. Żywioły mojej ziemi
3. Korowód Światowida ze Zbrucza
4. Pierwszy Grom
5. Perunowa strzałka
6. Zielona Pani
7. Pruski Kamień
szept lip złocistych
dębów niebosiężnych opowieść
mowa źródeł
rzek pieśń nieprzerwana
głazów siwych niewzruszone trwanie
świętych wzgórz ognie
słońca złota moc
księżyca pełnia
nów i cienie
gromów blaski
kropel deszczu łzy
wichru żale
tęczy most przez wieki
ziemi mojej woń miła…
A kiedyś było tak – był świat a na nim człowiek
pod niebem złotych gwiazd nad wschodem i zachodem
był czas
I los
Jednaki dla każdego
O sens nie pytał nikt
Nie pytał nikt – dlaczego?…
Więc przyjdź
i siądź – to jedno tylko powiem -
pod niebem złotych gwiazd – tu także są Bogowie
Już chodź
I bądź
Przy ogniu chciej posłuchać
jak płynie czas
W płomieniach dostrzeż Ducha
Już przyjdź
A kiedyś było tak – jeziora toń o świcie
i wioseł cichy plusk
Do głębi serca bicie
I łza
I myśl jak czysta kropla wody
Myślących trzcin to rzecz
by szeptać dawne młodym
Więc przyjdź
i siądź – to jedno tylko powiem -
na łodzi mej – tu także są Bogowie
Już chodź
I bądź
Na głębi chciej się wsłuchać
w przeszłości szept
W łzach wód odnajdziesz Ducha
Już przyjdź
A kiedyś było tak – gór wichry ponad Ziemią
i czasem pytał ktoś: nade mną czy pode mną
tchnie świat
A wiatr skąd chce i gdzie chce wieje
nad Ziemi krąg unosi każde tchnienie
Więc przyjdź
i siądź – to jedno tylko powiem -
na szczycie wzgórz – tu także są Bogowie
Już chodź
I bądź
W przestworzy pieśń się wsłuchaj
wieczności ujrzysz krąg
i w kręgu dotkniesz Ducha
Już przyjdź
A kiedyś będzie tak – pod gwiazd złocistych niebem
przy wtórze fal popłynąć trzeba będzie
na kręgu skraj
- tam sternik – wiatr skieruje
i łódź
i myśl
i Ducha sam poczujesz
i Ich
Więc przyjdź
i siądź – to jedno tylko powiem -
przy ognia łzach i przy płomieniach kropel
Już chodź
I bądź
W wietrze czy w ziem zakątku
by los
i czas powtórzyć od początku
Więc przyjdź
i siądź – to jedno tylko powiem -
Już chodź
i bądź
tu także są Bogowie
Już chodź

Sierpień 4, 2010 o 9:09 am |
wspaniałe.. oddajesz ducha tego… czegoś tak nieokreślonego, jak wspaniałe czerwcowe wieczory, lub zapach słowiańskiej jesieni.. a może to po prostu jest w nas, jeśli przeszłość jest w nas..
pozdrawiam:)
adrian
Sierpień 4, 2010 o 9:48 pm |
TO na pewno jest w nas : ) Może tylko dziś trudniej dostrzec piękno czerwcowego wieczoru, usłyszeć muzykę świerszczy, poczuć zapach słowiańskiej jesieni, dotknąć płatków śniegu, a w człowieku zobaczyć… człowieka.
Tak, i przeszłość, i przyszłość jest w nas. Życie to krąg – twierdzili nasi Ojcowie, a my przychylamy się do tego twierdzenia.
Cieszę się, że tych parę utworów przypadło Ci do serca. Może zajrzysz tu jeszcze kiedyś? Trudno mi dziś powiedzieć, kiedy pojawi się kolejny „Obrazek”, bo Kruk przepadł na dobre. Mam nadzieję, że z końcem wakacji powróci, bo bez niego potrafię tylko śnić obrazy, które trudno mi zrozumieć, a które wspólnie mamy moc przemieniać w słowa.
Pozdrawiam serdecznie –
- Iwya
Wrzesień 1, 2010 o 7:58 pm
Piękniej od Iwyi tego w słowa nie ubiorę… Przy okazji, już wróciłem
- Kruk
Sierpień 26, 2010 o 7:19 pm |
Piękne… Tylko tyle powiem. Reszty nie da się opisać słowami…
Wrzesień 1, 2010 o 7:58 pm |
Dzięki za miłe słowa!
- Kruk
Październik 13, 2010 o 8:59 pm |
Piękne, klimatyczne i nastrojowe. To jest właśnie Poezja. Kiedy szarpie struny ducha i kiedy odzywa się dreszczem w kręgosłupie, kiedy wiesz, że to o tobie i do ciebie. Gratuluję wielkiego talentu wyrażenia słowami tego, co niewyrażalne, co krąży w żyłach i choś stłamszone przez wieki, odradza się, odradza wciąż, jak zieleń po zimie.
Październik 14, 2010 o 10:11 am |
Te słowa sprawiają, że zaczynam myśleć o napisaniu kolejnej części „R.O.”. Dziękuję.
- Iwya
p.s.
Piękne zdjęcie na blogu
Październik 16, 2010 o 5:59 pm
Myśl, myśl. To, co piszecie, jest naprawdę wyjątkowe. Jest czasem tak, że czytany tekst trafia właśnie w taką strunę, prosto w nią, przenika, jak taki promień słońca przez gąszcz liści. Trafia, uderza i nie daje zasnąć, lub wprost przeciwnie, zsyła sny z innego czasu. Czasem to wiersz, czasem piosenka, czasem zdanie w powieści lub scena. Wszystkie teksty, które tu zamieściliście takie właśnie są, tak na mnie działają. Więc z rozkoszą przeczytałabym kolejne.
p.s. Podziękować, to chyba moje ulubione
.